Strona Główna Baza wiedzy Straty po powodzi: 14 mld zł

Druga fala powodziowa spowoduje kolejne straty dla polskich gospodarstw i firm. Łącznie mogą one sięgnąć 1 proc. PKB. Ekonomiści prognozują, że w tej sytuacji nowelizacja budżetu będzie nieunikniona.


Wstępnie na 10 mld zł. wycenia się straty spowodowane przez pierwszą falę powodziową. Trzynaście lat temu woda pochłoneła majątek o wartości blisko 13 mld zł. Jednak podliczanie strat nie zostało zakończone. Jeżeli druga fala przyniesie zniszczenia porównywalne ze stratami jakie spowodowała pierwsza, to mogą one sięgnąć 1 proc. PKB, czyli blisko 14 mld zł.

Straty ponieśli zarówno prywatni przedsiębiorcy jak i duże fabryki. Fiat Auto Poland przez powódź nie wyprodukował 9,2 tys. aut. Fabryka stała przez cztery dni. Jednak rzecznik fabryki podkreśla, że chcą odpracować stracony czas w soboty i nadgodziny. Najsłynniejszym zakładem pracy, w ostatnich dniach stała się Huta Szkła w Sandomierzu. O ochronienie miejsc pracy przed wodą walczyli  pracownicy i mieszkańcy miasta. Podczas pierwszej fali powodziowej, zakład został odcięty od świata i musiał wstrzymać dostawy m.in. szyb samochodowych dla Fiata w Tychach.

Analitycy szacują, że wpływ powodzi na roczną dynamikę produkcji budowlano-montażowej wyniesie ok. 1 – 2 pkt proc.  

Trudne do oszacowania straty ponieśli rolnicy. 27 powiatów zostało zalanych. Ich łączna powierzchnia stanowi 6,7 proc. całości powierzchni Polski. Największe straty ponieśli chodowcy truskawek, bo pod wodą znalazło się 8,3 proc. ich upraw. Skutek był taki, że ceny truskawek wzrosły w trzecim tygodniu maja do 17,8 zł za kg. Zaś w ubiegłym miesiącu łącznie ceny tych owoców były o 93 proc. wyższe niż rok wcześniej. Ministerstwo Rolnictwa oblicza, że w wyniku pierwszej fali zostało zalanych 400 tys. hektarów pól uprawnych, w stosunku do 465 tys. ha zniszczonych podczas powodzi w 1997 roku. Wtedy straty w rolnictwie opiewały na kwotę  2,5 – 2,7 mld zł, co znaczy, że szacowane na 1 mld zł straty mogą okazać się o przynajmniej 0,5 mld zł wyższe.

Zniszczenia wywołane przez powódz mogą być po cześci zrekompesowane przez dynamikę sprzedaży artykułów związanych z ochroną gospodarstw domowych przed skutkami wody oraz przez gromadzenie zapasów przez gospodarstwa domowe, które były zagrożone odcięciem od świata przez powódź.
 
Z kolei odbudowa popowodziowych zniszczeń przyczyni się do uzyskania wyższej dynamiki wzrostu PKB. Zakładając, że odbudowane zostanie do 90 proc. utraconego majątku trwałego, na co przeznaczonych zostanie 7,4 mld zł, to przełoży się na wzrost PKB o ok. 0,3 proc. w stosunku do nominalnego PKB w 2009 roku –– Z tego około 60 proc., czyli 0,2 pkt proc., przypadnie na pierwszy rok po powodzi.

Pozyskanie pieniedzy na odbudowe może stanowic problem Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wypłacił dotychczas łącznie 189,4 mln na zapomogi i 62,3 mln na walkę z żywiołem ze specjalnie rezerw, jednak pula ma swoje możliwości. W połowie maja znajdowało się w nich tylko niespełna 600 mln zł. Rząd wyklucza nowelizacje budżetu, jednak ekonomiści nie są takimi optymistami. Analitycy uważają, że w obliczu kolejnych zniszczeń spowodowanych przez powodź, obiecana pomoc unijna i środki z rezerw mogą być niewystarczające i nowelizacja budżetu będzie konieczna.

Rzeczpospolita