Strona Główna Baza wiedzy Deszcze mogą pogorszyć wyniki PZU

PZU i inne firmy ubezpieczeniowe odnotowują coraz więcej zgłoszeń szkód które wystąpiły pod wpływem powodzi. PZU szacuje, że informacje o szkodach, które wywołała powódź będą dalej spływać, ponieważ klienci najpierw zajmowali się ratowaniem siebie i majątku, a dopiero potem szacują straty i zgłaszają się do ubezpieczyciela.


Do tej pory do ZUS-u w dniach od 15 maja do 18 maja wpłynęło 6 tys. zgłoszeń szkód spowodowanych przez powódź.

17 maja 2010 do Warta TUiR wpłynęło 1140 szkód z polis majątkowych. Jest to 7 - krotnie więcej zgłoszeń niż towarzystwo odnotowuje w poniedziałki, a dwukrotnie więcej niż w ciągu zwyczajnego tygodnia. Spółka prognozuje, że w ciągu tego tygodnia liczba zgłoszeń będzie wynosiła 5 tys.

Towarzystwo Ubezpieczeń i Reasekuracji Allianz, rejestruje każdej godziny około 50 zgłoszeń o szkodach.

Zarząd PZU podał, że podczas zeszłorocznej powodzi na  przełomie czerwca i lipca 2009 r. spółka zlikwidowała 16,6 tys. szkód o łącznej wartości około 70 mln zł.

Pogarszająca się sytuacja pogodowa, powoduje, że ekonomiści zastanawiają się ile będzie kosztowała nas tegoroczna powódź. Niektórzy analitycy szacują, że może być to kilkanaście miliardów złotych, inni, że znacznie więcej.

Najpoważniejsza powódź z 1997 roku, która zalała między innymi Dolny Śląsk i Wrocław, kosztowała wówczas gospodarkę około 12 mld złotych. Szacunki takie podał ówczesny rząd Włodzimierza Cimoszewicza. Do szacunków tych nie wliczono wszystkich wydatków, jakie poniosły osoby indywidualne. Straty spowodowane o wiele mniejszym powodziami na Dolnym Śląsku z zeszłego roku wyniosły 53 mln zł, a na samej Opolszczyźnie szkody przekroczyły 42 mln zł.

Rzeczpospolita